Nigdy nie byłam zwolenniczką krótkich bluzek czy swetrów. Odsłonięty brzuch kojarzył mi się z brakiem gustu i tandetą. Nawet ostatnio gdy crop topy stały się strasznie modne nie potrafiłam się do nich przekonać. Dopiero gdy znalazłam odpowiednią spódniczkę zaryzykowałam i kupiłam mój pierwszy krótki sweterek.
Myślę, że będzie pasował również do spodni z wysokim stanem (na które poluję) czy narzucony na zwykły top.
Wreszcie przyszła. Przywlekła ze sobą śnieg i mróz. Bezlitosna, nie biorąca jeńców ZIMA. Ktoś może powiedzieć: Sorry, taki mamy klimat, trzeba zacisnąć poślady i przeczekać. Nie chcę zaciskać,nie chcę czekać, chcę Wiosnę !!!! ;)
Po długiej, ponad miesięcznej przerwie powracam do świata żywych. Potrzebowałam czasu na odpoczynek, przemyślenie kilku spraw i podjęcie decyzji. Święta i nowy rok to znakomity okres na takie sprawy.
Gdy w głowie mam już nowy plan na siebie mogę spokojnie powrócić do tego co kocham.
Iście wiosenna pogoda sprzyja plenerowym sesjom a oto jedna z nich :)
Jak każda kobieta potrzebuję raz na jakiś czas zmiany. Najpierw kolor włosów. Kupiłam farbę, od razu poleciałam ją nałożyć i po godzinie przeżyłam szok. Zamiast jasnego brązu wyszedł ponury prawie czarny odcień. Na szczęście po kilku myciach kolor doszedł do siebie. Jednak ciągle mi czegoś brakowało. Następny krok to grzywka, wzbraniałam się przed nią bardzo długo. Jednak moje włosy ostatnio przechodzą kryzys co sprawia że są cienkie, oklapnięte i nie chcą się układać. Potrzebowały po prostu zmiany. Oto efekt końcowy :)